Cisza, nic
Trudno mi ostatnio działać, myśleć, skupić się na czymkolwiek. Choć mózg podpowiada, że trzeba się wziąć za siebie, zrealizować swoje plany i założenia, tak dusza odmawia. Tak człowiek marnuje czas i czeka, tylko nie wiadomo na co. Już dawno nie czułam się tak zmęczona jak teraz, chociaż w moim życiu dzieją same dobre rzeczy. Chyba każdy ma czasem chwile zwątpienia i potrzebuje resetu. Ja z pewnością potrzebuję. Tak samo jak zadbania o samą siebie. Bo wtedy chyba łatwiej będzie dawać coś od siebie innym. Bardzo podobnie czułam się cztery lata temu kiedy powstały poniższe zdjęcia. Serię tę przygotowałam na zaliczenie jednego z przedmiotów w ramach szkoły fotografii. Przewrotnie, bo tytuł zaliczenia brzmiał: Autoreklama.
Powiedzmy, że ten wpis (choć mało pozytywny, za to szczery i osobisty) będzie pierwszym krokiem, żeby ruszyć dalej. Życzę wszystkim wspaniałego roku.
Related posts
Kraina Podziemnych Pomarańczy
Niedawno po raz drugi udało mi się wyrwać weekend dla siebie. Koleżanki wyciągnęły
Sesja ślubna Karoliny i Konrada
To jedna z tych par, które dały się przekonać do bardzo wczesnej pobudki. Nie&nbs
Uśmiech wyrazi wszystko.
Patrząc na te zdjęcia mam mnóstwo przemyśleń. Bardzo chciałam napisać o tym ja





