To była sesja narzeczeńska w dwóch odsłonach. Ania miała jedno marzenie- zrobić sobie zdjęcia w sukience panieńskiej swojej mamy. Taka symbolika jest mi bardzo bliska, dlatego z wielką radością przyjęłam ten pomysł. Sukienka wyjątkowa, z duszą, a Ania wyglądała w niej przepięknie. Druga odsłona to grochy i polne kwiaty. Dwa dni przed planowaną sesją nie znaliśmy jeszcze miejsca, w którym ją wykonamy. Jednak kiedy podczas rodzinnego spaceru zobaczyłam kwietną łąkę w Parku Lotników Polskich od razu pomyślałam o Ani i Andrzeju. I nie myliłam się, bo pasowali tam idealnie.