O świcie w Górach Bystrzyckich

O 4:15 zadzwonił budzik. Przez moment, pomstowałam swój pomysł na pracę o świcie. Wystarczyło jednak wychylić głowę za okno, by przekonać się, że warto. Kilka chwil później byłam już z Karolą i Piotrem w jednym z moich ulubionych miejsc w Polsce. Duszniczanie doskonale je znają. To droga do wyjątkowego Schroniska pod Muflonem. Dla nas było to idealne miejsce do wykonania sesji ciążowej i podziwiania niesamowitego wschodu słońca. Zapach sierpniowej łąki, złoto wschodzących promieni i budzący się kolejny dzień to moja ulubiona pora na zdjęcia. Ten widok oraz uśmiechnięta, pełna spokoju i zarazem niepewności Karola sprawiły, że zapamiętam ten poranek na lata. A Oni już niedługo będą częściej podziwiali wschody słońca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Autem dicant cum ex, ei vis nibh solum simul, veritus fierent fastidii quo ea.
Cu solum scripta pro. Qui in clita everti
movet delectus.