“Już za chwilę przyjedzie Pan Andrzej i zabierze naszą Anię do ślubu”

Niedawno prezentowałam sesję narzeczeńską Ani i Andrzeja, która odbyła się miesiąc przed dniem ich ślubu. Opowiadali mi wówczas o przygotowaniach i różnych emocjach związanych z planowaną ceremonią, ale mimo wszystko bił od nich spokój- niespotykany wśród par, które są juz tak blisko godziny „zero”. Kiedy, w dniu ślubu, przyjechałam do domu rodzinnego Ani, panowała tam cisza. Cała rodzina powoli szykowała się do przyjazdu Pana Młodego i jego rodziny. Szybko zrozumiałam skąd u tej pary takie opanowanie, bardzo cenne w tak ważnych i emocjonujących chwilach. Ania przy asyście sióstr, przemieniła się w kilka chwil w przepiękną Pannę Młodą. I poszło- przyjechał Andrzej, zagrał na trąbce, rodzice im pobłogosławili, pojechali do kościoła, przysięgali miłość i teraz będą żyli długo i szczęśliwie. Tak jak wtedy, kiedy wszystko im sprzyjało- nawet pogoda, choć kapryśna, pozwoliła zrealizować w pełni plan. A na koniec dnia podarowała przepiękny zachód słońca rozświetlając zamek w Nowym Wiśniczu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Autem dicant cum ex, ei vis nibh solum simul, veritus fierent fastidii quo ea.
Cu solum scripta pro. Qui in clita everti
movet delectus.